Pomagamy ptakom przetrwać zimę

Solińska Elektrownia pomaga przetrwać falę mrozów ptakom zimującym na jeziorze myczkowieckim. Codziennie dostają one kilkadziesiąt kilogramów ziarna.

Zimę w Myczkowcach spędzają głównie łabędzie nieme, tracze i gągoły. W Bieszczady przyleciały pod koniec listopada. W tym roku w Myczkowcach zimuje znacznie więcej ptaków niż w poprzednich latach. Prawdopodobnie jest to wynikiem śnieżnej i bardzo mroźnej zimy. – Gruba pokrywa śniegu i niskie temperatury utrudniają im zdobywanie pokarmu, dlatego też podjęliśmy decyzję o zakupie zboża, które pomoże przeżyć ten trudny dla nich okres – wyjaśnia Józef Folcik, dyrektor PGE Energia Odnawialna S.A. Oddział w Solinie. – Do tej pory zakupiliśmy ponad 500 kg ziarna, głównie pszenicy i kukurydzy. Nasi pracownicy wspólnie ze strażakami z Państwowej Straży Pożarnej w Lesku dostarczają je ptakom - dodaje.

Sztuczny zbiornik w Myczkowcach jest jedynym miejscem w Bieszczadach, gdzie zimują ptaki z północnej Europy. Dzięki pracy elektrowni w Solinie i zrzutom wody z górnego zbiornika, woda w jeziorze myczkowieckim, w przeciwieństwie do jeziora solińskiego, bardzo rzadko zamarza. To właśnie sprawia, że łabędzie i dzikie kaczki zimują tutaj każdego roku.